Organizacja i planowanie budowy|Relacje z budowy|Różności

niematerialne Koszty Budowy Domu

My już mieszkamy u siebie i.. Jest cudownie!  Naprawdę. Ale o tym innym razem, bo wiem, że będzie jeszcze cudowniej i z pewnością będę chciała się tym z Wami podzielić.  Dzisiaj natomiast o tym, że koszt budowy domu wykracza poza aspekt wyłącznie finansowy. Gdy rozważamy decyzję o budowie własnego domu,  zazwyczaj najpierw myślimy nad tym, ile pieniędzy będzie nam potrzebne, by móc zrealizować tę inwestycję. I dobrze, bo bez dobrych szacunków w tym temacie, możemy narobić sobie długów, domu nie skończyć i zamiast spełnić marzenie, popaść w kłopoty,a może nawet i depresję.  Własny dom to ogromna wygoda i wspaniała przestrzeń, ale… No właśnie jest jedno ALE, którego warto być świadomym zanim zdecydujemy się na rozpoczęcie budowy domu. Mianowicie istnieje coś takiego jak niematerialne koszty budowy domu. A więc to wszystko, co musimy poświęcić, by zrealizować naszą inwestycję.  W naszym przypadku takimi niematerialnymi kosztami były :

  • Zajęte weekendy –  z racji tego, że naszą budowę przeprowadziliśmy na odległość, weekendy były tym czasem, kiedy załatwialiśmy mnóstwo spraw. Wyglądało to mniej więcej tak: w piątek po pracy  pakowanie, podróż. Sobota od świtu do nocy praca na budowie (mąż), spotkania z wykonawcami, telefony, zakupy budowlane. Niedziela przed południem Msza Święta, obiad, spacer, pakowanie, powrót do Warszawy, rozpakowywanie.  W międzyczasie omawianie kwestii budowlanych i oczywiście opieka nad dziećmi(głównie ja). 
  • Ciągłe rozmowy o budowie –  nie ma w tym nic złego, bo dobrze jest wszystko przedyskutować z małżonkiem, ale czasem oboje mieliśmy już dość. Dość ustalania, wybierania, decydowania o czymś czasem z dnia na dzień (albo podejmujemy z kimś współpracę albo szukamy dalej). Decyzji jest tak dużo, że w sytuacji gdy czasu na konwersacje ze sobą jest mało, chciałoby się porozmawiać o czymś innym niż tylko rodzaj tynku, kolor elewacji czy rozłożenie gniazdek.
  •  Częste przeglądanie internetu  –  no cóż, godzinami  siedzieliśmy z telefonami w rękach, aby jakoś się zainspirować, aby zaczerpnąć wiedzy, aby zapoznać się w temacie, który był dla nas nowy. 
  •  Kłótnie –  trudno ich uniknąć. Czasem po prostu się nie rozumieliśmy, na początku wiele rzeczy było dla mnie totalnie nowych. A czasem nawet nie rozumiałam, o czym mówi mój Mąż, znawca tematu.
  • Zmęczenie –  wróg dobrych relacji. Zmęczenie miało postać fizyczną (ciągle podróże, bardzo szybkie tempo załatwiania spraw, napięty grafik, ciężkie prace na budowie przy godzeniu tego wszystkiego  z opieką nad dziećmi to naprawdę hardcore!)  i psychiczną ( sprawa kredytu, wszelkie formalności, terminy, odpowiedzialność, niepewność co do jakości wykonania robót przez nasze ekipy, itp.). To obciążenie wpływało mocno na wcześniej wymienione kłótnie. 
  • Stres –  związany prawie z każdym etapem budowy, a na początek z samą decyzją o wyprowadzce z miasta i budową domu na wsi. Stres czy damy radę wszystko ogarnąć budując się na odległość i mając malutkie dzieci. Oj stresów było dużo.. 
  • Brak czasu dla siebie –  ekstremalnie mało 🙂  Jeśli nie było sytuacji rozrywkowych odgórnie ustalonych(np. wesele, urodziny, chrzciny itp.) , to trudno było nam się gdzieś wybrać, bo zawsze było coś do zrobienia i załatwienia na budowle.
  • Mniej czasu dla dzieci –  jeśli chodzi o typowo rozrywkowe zajęcia wyjazdowe. A ze strony męża mniej czasu na zwykłą opiekę nad naszymi dziećmi, na zabawę, czytanie. 
  • Pracowite urlopy –  cześć prac na budowie robiliśmy własnymi siłami, co wiązało się z tym, ze urlop wypoczynkowy w  pracy wyglądał bardziej pracowicie niż typowy czas spędzony na etacie. 

Oczywiście tworzę ten tekst opierając się wyłącznie na naszym doświadczeniu. Każdy inwestor może odczuwać inne niematerialne koszty budowy domu. Ja wymieniłam tylko te, które były dla nas najbardziej odczuwalne. Oczywiście wszystko to nie działo się też przez cały okres budowy. Były tygodnie czy miesiące przestojów i wtedy „łapaliśmy oddech”. Niemniej jednak dziele się tym z Tobą drogi Czytelniku, byś wiedział, że takie sytuacje są normalne i mają prawo wystąpić. Nie trzeba się ich obawiać, bo są tymczasowe, miną i będzie tylko lepiej 🙂  

Mariola

One Comment

  1. Ponizej zamieszczam koszty budowy naszego domu. Po lewej zakladane fundusze na dany etap budowy, po prawej pozycje i suma kosztow. No i informacje czy zmiescilismy sie w zakladanym budzecie, czy cos zostalo, czy trzeba cos dolozyc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *