Relacje z budowy

Ekstremalnie tania budowa! – historia Wioli i Roberta – część 1

Dom jednorodzinny z użytkowym poddaszem. Dom z wykuszem i balkonami.

Tym wpisem rozpoczynamy serię wywiadów z osobami, które już pobudowały swoje domy i które chcą się podzielić swoim doświadczeniem. Każda taka „relacja z budowy” będzie podzielona na kilka wpisów, aby dobrze zobrazować cały proces budowlany i wszystko, co z nim związane. Na początek zaczniemy od pytań bardziej ogólnych, by poznać nieco samych inwestorów i ich motywacje. Koleje dwa artykuły będą dotyczyły użytych materiałów budowlanych i zastosowanych technologii oraz oczywiście kosztów poszczególnych prac budowlanych.

Naszym zdaniem dzisiejsza historia zdecydowanie odbiega od tych standardowych ze względu na bardzo niskie koszty budowy. Mamy nadzieję, że  uda nam się przedstawić najważniejsze powody, które znacząco obniżyły koszt całego procesu budowlanego. Jeśli zatem chcesz poznać kompletną historię tej budowy, śledź naszego bloga. A tymczasem do sedna.

Dzisiejsza historia dotyczy Wioli i Roberta, małżeństwa z 3,5 letnim stażem, rodziców 8 – miesięcznej córeczki Lei. Oboje pochodzą z Lubelszczyzny i to właśnie tam chcą spędzić resztę swojego życia. Dom pobudowali na obrzeżach małego miasta na wschodzie Polski (około 10 000 mieszkańców). W czasie naszej rozmowy zadaliśmy Im kilka pytań.

Skąd pomysł na budowę domu i czy nie żałujecie tej decyzji?

Pomysł na budowę domu krążył w naszych umysłach jeszcze przed ślubem.  Właściwie jeszcze zanim nasze drogi się spotkały. U mnie z racji tego, że  wychowałam się w domu jednorodzinnym i nie wyobrażałam sobie innego życia. U Męża, ponieważ od urodzenia mieszkał w bloku i jak sam mówi, cisnął się z młodszym rodzeństwem, bo była ich czwórka. Marzył więc o przestrzeni. Oboje z Mężem cieszymy się z podjętej decyzji o budowie domu  i w 100 % uważamy ją za słuszną.

Jak wyglądał proces poszukiwań, wyboru i zakupu działki?

Mieliśmy to szczęście, że działkę dostaliśmy w prezencie. Dokładnie 8 arów w darowiźnie od Rodziców Męża ( za co Im z całego serca dziękujemy!). Działka znajduje się na obrzeżach miasta, gdzie panuje cisza i spokój. Dla nas to idealne miejsce.

Jaki projekt wybraliście i dlaczego?

Zdecydowaliśmy się na projekt indywidualny,  jednak inspiracje czerpaliśmy z gotowego projektu pracowni Archon – Domu w Majerankach.  Nasz architekt rysował projekt według naszych upodobań, co bardzo nam odpowiadało i z efektów tej współpracy byliśmy bardzo zadowoleni.

Jak wyglądała sprawa z załatwianiem wszelkich formalności związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę?

Wszelkie formalności to coś, co wspominam z niechęcią, ponieważ oczywiście nie obyło się bez biegania po wszelakich urzędach i geodetach. Bo a to brakowało pieczątki, a to podpisu w odpowiednim miejscu… Na dalszym etapie poszło zdecydowanie sprawniej. Sporo pomagała nam Pani kierownik budowy i zarazem projektant domu. To ona przyspieszała terminy odbioru dokumentów, ponieważ sama była pracownikiem urzędowym i wiedziała, gdzie można coś przyspieszyć i jak pokierować całym procesem, aby nie generować zbędnych opóźnień.

Co było najtrudniejsze na początku budowy?

Na początku nie wspominamy jakichś problemów, bo mieliśmy duże wsparcie doświadczonych w temacie budowy osób. Później pojawiły się problemy z dograniem terminów prac fachowców , których musieliśmy zatrudnić np. do montażu okien czy drzwi. Zależało nam, aby prace były wykonywane płynnie, bez zbędnych przestojów czasowych, a to nie zawsze się udawało.

Zmieściliście się w zakładanym na początku budżecie? Jeśli nie, to dlaczego? 

Może trudno w to uwierzyć ze względu na ciągle rosnące ceny w tej branży, ale tak,  zmieściliśmy się w zakładanym budżecie z racji tego, że praktycznie większość prac wykonywaliśmy sami (fundamenty, mury, elektryka, przyłącza, ocieplenie domu, wykończenie  itp. ). To naprawdę ogromna oszczędność! Ale to był meeeega pracowity rok dla nas. Po pracy działaliśmy na budowie do ciemnej nocy, a następnego dnia rano szliśmy znów do pracy zawodowej… Tata z wujkiem pracowali całymi dniami, a  Robert brał wolne w pracy, gdy na budowie działo się coś bardzo ważnego.

A do których prac zatrudniliście fachowców?

Do zrobienia dachu, hydrauliki, wylewek i tynków. 

Jak poszukiwaliście ekip budowlanych i czy mieliście z nimi jakieś problemy?

 Na etapie budowy stanu surowego zatrudniliśmy zaprzyjaźnionego murarza, któremu pomagali mój tata oraz wujek (sami przez wiele lat pracowali na budowach, więc w tej kwestii mieli już spore doświadczenie). Pozostałe zatrudnione osoby były z polecenia. Przy bardziej wymagających etapach nie brakowało również pomocnych rąk rodzeństwa oraz szwagrów.

Jak kontrolowaliście budowę i poprawność robót?

Mieliśmy o tyle szczęścia, że plac budowy domu znajdował się blisko domu Rodziców Roberta (gdzie zresztą i my zamieszkiwaliśmy po ślubie) i to stamtąd były kontrolowane prace budowy domu. Ponadto  mój wujek z tatą dbali o to, aby prace były wykonywane poprawnie, bo przecież dobrze się na tym znali. No i oczywiście sam kierownik budowy, który miał nad wszystkim pieczę.

Ile trwała budowa i w którym roku się zaczęła?

Budowa domu trwała rok, a zaczęła się w 2015 roku.

Jakie błędy popełniliście?

Na dzień dzisiejszy naszym największym błędem  jaki zauważamy jest to, że zrobiliśmy aż 3 balkony, a na co dzień korzystamy tylko z jednego.

Na czym udało Wam się oszczędzić?

Tak naprawdę to prawie na wszystkim,  bo większość prac robiliśmy sami, więc na tych etapach nie mieliśmy kosztów robocizny. Z kolei w materiały budowlane zaopatrywaliśmy się w sklepach, gdzie znaliśmy właścicieli ze względu na fakt, że tata i wujek od lat pracowali w branży budowlanej. Dzięki temu wiedzieliśmy wcześniej o planowanych promocjach i wyprzedażach. Przy zakupach dostawaliśmy często dodatkowe rabaty. Liczył się dla nas każdy grosz (a często to były naprawdę spore sumy!). Każda oszczędność nas cieszyła, bo pozwalała minimalizować koszty. To było dla nas ważne.

Za co przepłaciliście?

Trudno powiedzieć, że za coś przepłaciliśmy. Raczej zainwestowaliśmy w dobre okna i drzwi, które naszym  zdaniem były drogie, jednak  teraz doceniamy ich jakość.

Jakie są obecne roczne koszty utrzymania domu?

Opał (węgiel) – w zeszłym roku spaliliśmy tylko dwie tony węgla z racji tego, że dom jest dobrze ocieplony, jest szczelny i mamy ogrzewanie podłogowe, które nie wymaga wysokiej temperatury. Koszt węgla to 1400 zł  plus 360 zł za 3 m3 drewna.

Woda – około 240 zł

Prąd – około 900 zł

Gaz z butli – około 180 zł

Śmieci – około 360 zł

Suma roczna 3 440 zł, co w przeliczeniu na miesiące daje koszt około 300 zł.

Gdybyście teraz mogli zacząć budowę od nowa, to co byście zrobili inaczej?

Dziś od razu zdecydowalibyśmy się na ogrzewanie domu gazem. Teraz widzimy jak bardzo uciążliwe pod względem utrzymania czystości jest opalanie węglem. Co ważne, bezpośrednio przy naszej działce przebiega gazociąg i koszty przyłącza byłyby nieduże. Przy dzisiejszych cenach gazu zmiana ogrzewania na gazowe nie podniesie znacząco naszych rachunków, dlatego w najbliższym czasie chcemy przejść na ogrzewanie gazowe. 

Jakie rady możecie dać tym, którzy właśnie rozpoczynają swoją budowę?

Dążcie do wyznaczonego celu i pomimo trudności, jakie przyniesie budowa domu, nie zniechęcajcie się, bo ten trud niebawem zaowocuje własnym, upragnionym miejscem na Ziemi!

A jakie rady tym, którzy dopiero nad budową domu się zastanawiają?

Własny dom, który zbudujecie pod swoje oczekiwania i na który będziecie patrzeć, jak powstaje od początku do końca, przynosi ogromną radość i satysfakcję. To naprawdę coś niesamowitego! A życie w nim jeszcze przyjemniejsze : ) Powodzenia!

 

To tyle na początek o budowie Wioli i Roberta. Interesująca, prawda?  Wiem, że zaraz zarzucicie nas pytaniami o koszt budowy Ich domu, dlatego od razu powiem, że koszty, które ponieśli to niewiele ponad 250 tys. zł za dom wielkości około 180 mw stanie wykończonym.  Taaaak, to bardzo mało, ale dom nie powstał sam. Wiola z Robertem wraz z rodziną włożyli w jego pobudowanie mnóstwo pracy i czasu. Wiola wspomina czas, kiedy po pracy zawodowej szła jeszcze na budowę, by wygładzać sufity przed malowaniem i pomagać przy innych pracach. A Robert z zawodu jest elektrykiem, więc sam działał z elektryką w domu i innymi pracami. Jeżeli chcesz poznać szczegóły tej budowy, to zaglądaj na naszego bloga.

 

Wiola z Robertem dużo zaoszczędzili, ale na to właśnie pozwala budowa systemem gospodarczym. Według pracowni Archon koszt wybudowania Domu w Majerankach systemem gospodarczym do stanu „pod klucz” wynosi obecnie (I kwartał 2018 r.) 247 tys. zł. Potwierdza to realność kosztów osiągniętych przez Wiolę i Roberta, tym bardziej, że miały one miejsce 3 lata wcześniej, gdy ceny były niższe. Jeśli więc ktoś ma takie możliwości (buduje się na miejscu, poświęca czas na pracę na budowie, zna się na robotach budowlanych, ma dodatkową pomoc ze strony rodziny, zaprzyjaźnionych fachowców itp.), to jak widać warto z nich skorzystać.

 

Dom jednorodzinny z użytkowym poddaszem. Ciemne okna i dach, jasna, piaskowa elewacja.

Dom jednorodzinny z użytkowym poddaszem. Elewacja frontowa.

Dom jednorodzinny z użytkowym poddaszem. Elewacja boczna. Widoczne duże okna tarasowe.

Elewacja boczna domu jednorodzinnego z balkonem.

Rzut parteru pomieszczeń domu jednorodzinnego z użytkowym poddaszem.

Rzut pomieszczeń poddasza domu jednorodzinnego z użytkowym poddaszem w skali 1:100.

Mariola

2 Comments

    • Dzięki! Kolejny wpis będzie o zastosowanych materiałach i technologiach. Być może od razu połączymy go z wpisem o samym kosztorysie budowy, ale jeśli taki łączony wpis okaże się za długi, to rozdzielimy go na dwa. Zaglądaj do nas!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *